Uwaga! Bezpłatny informator „Czas pracy a obniżanie kosztów zatrudnienia”. Informator możesz otrzymać już dziś. I to zupełnie BEZPŁATNIE. Wystarczy, że zapiszesz się na wybrane biuletyny e-mailowe. Na bieżąco otrzymasz e-mailem informacje, które ułatwią Ci prowadzenie spraw kadrowych i pomogą ustrzec się błędów w wykonywaniu codziennych obowiązków. Zapisz się na:
KadryOnline.pl: Czas pracy: Nadgodziny płatne, nawet gdy nie polecone?
Zdarza się, że pracownicy bez polecenia szefa pracują po godzinach. Zostają dłużej w pracy, dlatego bo ich przełożony zostaje. Zdarza się też tak, że przełożony wychodzi, a oni pracują dalej. Czy mamy obowiązek zapłacić im za tę ponadnormatywną pracę? Przecież szef nie poleca im pracy po godzinach.
Tak, masz obowiązek zapłacenia pracownikom za tę pracę, ponieważ jest to praca w godzinach nadliczbowych.
Nie zabraniasz, znaczy – polecasz Obowiązujące przepisy nie precyzują, w jakiej formie pracodawca powinien wydać pracownikowi polecenie pracy w godzinach nadliczbowych. Należy zatem przyjąć, iż może być ono wydane przez każde zachowanie pracodawcy, które w sposób dostateczny ujawnia jego wolę. Może to być więc zarówno polecenie wydane wprost, jak również w sposób dorozumiany. Wystarczy więc, że pracodawca nie wyrazi sprzeciwu i w sposób milczący zaaprobuje fakt, że pracownik wykonuje pracę po godzinach – a będą to godziny nadliczbowe, za które pracownik ma prawo do wynagrodzenia wraz z dodatkiem.
Ważne!
Wynagrodzenie za pracę nadliczbową należy się pracownikowi również wtedy, gdy pracodawca wprawdzie nie wydał polecenia ani w żaden sposób nie wyraził zgody na taką pracę, ale jest ona uzasadniona istnieniem realnej potrzeby lub interesu pracodawcy, a także wówczas, gdy polecono pracownikowi tyle zadań, że nie jest on w stanie w sposób realny wykonać ich w ustawowym czasie.
Bądź czujny, gdy pracownicy siedzą po godzinach Jeżeli zatem widząc, że pracownik zamiast iść do domu, pracuje nadal, nie zareagujesz na to – wydajesz polecenie pracy w godzinach nadliczbowych. W sposób dorozumiany potwierdzasz bowiem istnienie takiej konieczności.
Nie oznacza to jednak, że zawsze, kiedy nie wyrazisz dezaprobaty dla takiego stanu rzeczy, w sposób dorozumiany zażądasz pracy w nadgodzinach. Jeżeli bowiem pracodawca nie ma świadomości, że pracownik pozostaje w pracy ponad obowiązujące go normy czasu pracy – nie można mówić o poleceniu – nawet dorozumianym – pracy nadliczbowej. W sytuacji zatem, gdy pracownik bez Twojej wiedzy będzie świadczył pracę w wyższym, niż powinien wymiarze, nie zapłacisz za nadgodziny.
Zdaniem Sądu Najwyższego
Obowiązujące przepisy nie zawierają warunku "wyraźnego" polecenia zwierzchnika w zakresie wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych. Polecenie takie może więc być wydane w jakikolwiek sposób przez każde zachowanie się przełożonego, ujawniające w dostateczny sposób jego wolę. Niewątpliwa, faktyczna konieczność wykonywania przez pracownika pracy w godzinach nadliczbowych może być również uznana za wynikającą z polecenia jego przełożonych. Wyrok Sądu Najwyższego z 5 lutego 1976 r., I PRN 58/75, OSNC 1976/10/223
A JAK JEST W SYTUACJI, KIEDY PRACODAWCA ZLECIŁ PRACĘ, KTÓREJ WYKONANIE FAKTYCZNIE PRZEKRACZA 8 h. NIE Z WINY PRACOWNIKA. Po prostu jest czasochłonna, czego nie przewidział pracodawca.
Pracownica ma harmonogramowe godziny pracy 7.00-15.00. Między godz. 14.00 a 15.00 wykorzystuje przerwę na karmienie dziecka piersią (wychodzi z pracy o godzinę wcześniej, a wynagrodzenie ma wypłacane jak za 8 godzin). Któregoś dnia musiała pracować dłużej - od 7.00 do 16.00. Jak powinniśmy rozliczyć te 2 dodatkowo przepracowane godziny (14.00-16.00), z których pierwsza przypadała na harmonogramowe godziny pracy, ale zwykle była wówczas wykorzystywana przerwa na karmienie dziecka?
Pracownik idzie na urlop wypoczynkowy od 1 do 9 maja 2010 r. Za święto 1 maja kierownik jednostki wyznaczył dzień wolny na 4 maja. Czy pracownikowi, który w tym czasie będzie na urlopie, będzie potem przysługiwał dodatkowy dzień wolny za 1 maja? A jak wyglądałaby sytuacja, gdyby pracownik w tym czasie był na zwolnieniu lekarskim?
Jeżeli pracownik pracuje w systemie 12-godzinnym, co drugi dzień, to czy w związku ze świętem 1maja 2010 r. też obniżamy mu czas pracy? Jeżeli tak, to o ile godzin? 8 czy 12, bo tyle dziennie pracuje.
W naszej firmie mamy 1-miesięczny okres rozliczeniowy i dzień wolny za 1 maja 2010 r. trzeba było odebrać w ciągu okresu rozliczeniowego, czyli do końca maja. Każdy z pracowników miał prawo do wybrania dowolnej daty. Jednak parę osób tego nie uczyniło. Czy w takiej sytuacji pracownik może to zrobić później, czy ten dzień „przepada”? A może kierownik powinien pracownikowi za taki dzień zapłacić? Podkreślam, iż nieodebranie dnia wolnego w przypadku tych pracowników nie wynikało z winy pracodawcy.
Proszę o informację jak rekompensować nadgodziny na wniosek pracownika w systemie równoważnym 12-godzinnym? Pracownica na recepcji w hotelu pracuje po 12 godzin w systemie zmianowym. Czy za przepracowane 36 nadgodzin należy się oddać 3 dni wolnego (36godzin), czy trzeba oddać 5 dni.
Czy pracodawca (firma zagraniczna, zarejestrowana w Polsce, obsługująca klientów ze Szwajcarii) może nakazać pracownikom pracę w obowiązujące w Polsce święta? Dni wolne natomiast obowiązują wtedy, kiedy w Szwajcarii są święta (np. 1 sierpnia) bądź w okresie rozliczeniowym (3 miesiące) pracownik otrzymuje adekwatną ilość dni wolnych. Podkreślam, że nie są to sporadyczne przypadki pracy w dni świąteczne. Pracodawca na początku roku przedstawia grafik, w które dni świąteczne pracujemy, a które (wg dni świątecznych w Szwajcarii) są dniami wolnymi. Czy jest to zgodnie z polskim prawem pracy?
Pracownik był zatrudniony na ½ etatu, odnotowywał godziny swojej pracy na liście obecności. W trakcie godzin pracy wychodził do lekarza lub załatwiać inne sprawy, odbywało się to za ustną zgodą pracodawcy. Godziny te pracownik odpracowywał w innym terminie, głównie w soboty, co nie było odnotowane na liście obecności. Po otrzymaniu wypowiedzenia pracownik żąda zapłacenia nadgodzin, które rzekomo przepracował. Nie były to jednak nadgodziny, lecz odpracowywanie godzin nieobecności. Nie ma tego w dokumentacji odnotowanego. Czy ten pracownik ma możliwość wygrania w sądzie?